Holiday!

Wakacje. Mam wrażenie, że dopiero się zaczęły, a jakby nie było zostały ostatnie dni sierpnia i czas na wielkie przygotowania do powrotu na uczelnie. Mimo, że nie byłam na Majorce, ani w żadnym innym egzotycznym miejscu, spędziłam wspaniały czas na Woodstocku razem z moimi ulubionymi ludźmi. Całe trzy dni koncertów i zupełnej wolności, czego chcieć więcej.








Poza tym Najpiękniejszym festiwalem świata byłam też na koncercie Sheerana. Wróciłam do starych czasów i siedmiogodzinnego wyczekiwania pod stadionem.



A na koniec zostawiam spontaniczne zdjęcia Kejt :)





m.


Obsługiwane przez usługę Blogger.

O mnie

Obserwatorzy