Days off
W drodze powrotnej chcieliśmy zobaczyć jezioro Budzisławskie. Chyba najczystsze jezioro jakie widziałam, naprawdę. A co najlepsze, nie było tam żywej duszy. Na koniec zatrzymaliśmy się na chwilę nad jeziorem turkusowym koło Konina, którego kolor wody jest po prostu niesamowity.. I wszystko pięknie, dopóki nie zagłębiłam się w historię, składowisko odpadów z elektrowni, pH wody 12, tak więc wstęp tylko na dziko, dla odważnych.
I na koniec zostawiam Pixies, idealnie na niedzielkę
m.