Moje górskie wakacje


Jeszcze niedawno kończyłam drugi rok studiów i snułam plany na wakacje, a nieubłaganie zbliża się wrzesień, czyli miesiąc, który akurat w moim przypadku sprowadza mnie całkowicie na ziemię. Na szczęście wspomnienia z tych wakacji, jakby nie było chyba najlepszych jakie miałam, zostaną ze mną na długo, a naprawdę jest co wspominać.. 



Nie skłamię jeśli powiem, że decyzję o wyjeździe w góry podjęłam już w lutym, ale to tylko dlatego, że znalazłam przeurocze miejsce, a konkretniej domek (Miętowa Górka, reklamuję i z całego serca polecam) i uznałam, że MUSZĘ TAM BYĆ. 







W Zębie spędziliśmy zaledwie trzy dni, bo czwartego już wyjeżdżaliśmy do kolejnego miejsca. Pierwszego dnia sama podróż pochłonęła dużo naszej energii dlatego wjechaliśmy kolejką linową na Kasprowy Wierch. Widoki niezastąpione, masa turystów, delikatny wiatr i trochę czasu na zrobienie zdjęć.


  













Trzeci dzień był deszczowy i poświęciliśmy go na Zakopane i Krupówki, które nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Na wakacjach, jeśli mogę wybieram mimo wszystko ciszę i spokój, tam tego nie było, ale był za to sklep, z którego nie mogłam wyjść, zrobiliśmy tam konkretne zakupy, poszliśmy zjeść obiad i rozgrzać się trochę przy gorącej herbacie. Wieczorem pojechaliśmy na Gubałówkę, ale mgła nie pozwoliła nam na to żeby cokolwiek stamtąd zobaczyć i niestety nie zrobiłam żadnych zdjęć.








O górach to tyle, kolejny wpis poświęcę na dalszą część podróży..



Obsługiwane przez usługę Blogger.

O mnie

Obserwatorzy